Otwarty układ przestał być rozwiązaniem odważnym i stał się standardem w nowych mieszkaniach. Zmieniło to sposób projektowania samej zabudowy: kuchnia musi dziś wyglądać jak mebel salonowy, znosić codzienne gotowanie i nie narzucać się w pomieszczeniu, w którym spędza się wieczory.
Dlaczego układ otwarty wygrał
Zmiana wynika z tego, jak dziś mieszkamy. Posiłki coraz rzadziej jada się w osobnym pomieszczeniu, a coraz częściej przy wyspie albo przy stole ustawionym między kuchnią a częścią wypoczynkową. Gotowanie przestało być czynnością wykonywaną w izolacji i stało się elementem spotkania.
Doszła do tego architektura. W nowych budynkach aneks otwarty na pokój jest po prostu narzucony przez rzut mieszkania. Projektant nie decyduje więc, czy otwierać kuchnię, tylko jak ją poprowadzić, żeby nie zdominowała pokoju. To całkiem inne zadanie niż projektowanie kuchni zamkniętej, gdzie liczy się głównie funkcja. Podstawy takiego układu opisuje strona o kuchni otwartej.
Kierunki, które utrzymują się w projektach
Zabudowa jako gładka płaszczyzna
Najsilniejszy kierunek to redukcja widocznych elementów. Fronty bez uchwytów, wysoka zabudowa doprowadzona do sufitu, cokół w kolorze frontów, brak listew i gzymsów. Efektem jest ściana mebli, która z poziomu kanapy czyta się jak zabudowa salonowa, a nie jak kuchnia.
Ukrywanie strefy roboczej
Drugi kierunek to chowanie tego, co robocze. Ekspres, toster, czajnik i suszarka trafiają do szafki z frontem podnoszonym albo chowanym w bok. Blat zostaje pusty, a poranny bałagan znika za frontem bez sprzątania. W większych realizacjach rolę tę przejmuje osobna wnęka śniadaniowa w wysokiej zabudowie.
Naturalne materiały w większej skali
Po latach dominacji bieli wracają fornir, drewno i kamień o wyraźnym rysunku, ale stosowane punktowo: na wyspie, na ściance bocznej, na jednej sekcji zabudowy. Reszta pozostaje spokojna, żeby wnętrze się nie rozsypało.
Wyciąg zamiast okapu nad wyspą
Okap wyspowy przecina widok na salon, dlatego coraz częściej stosuje się wyciągi montowane w blacie lub w płycie grzewczej. To rozwiązanie wymaga zaplanowania kanału w podłodze lub w konstrukcji wyspy, więc decyzję trzeba podjąć na wczesnym etapie remontu.
Wyspa jako centrum całego pomieszczenia
W otwartym układzie wyspa pełni cztery funkcje naraz: rozdziela strefy, daje dodatkowy blat roboczy, mieści przechowywanie i tworzy miejsce do siedzenia. Żeby wszystkie działały, musi mieć odpowiednie wymiary i przejścia. Komfortowa komunikacja wokół zaczyna się od 90 cm, a przy dwóch osobach pracujących jednocześnie lepiej zaplanować 100 do 120 cm z każdej strony.
Przy blacie barowym istotny jest podjazd na nogi. Przy zwykłej wysokości blatu potrzebujesz około 30 cm wcięcia, żeby siedzenie było wygodne. Jeśli wyspa ma mieć zlew albo płytę, konieczne są instalacje w podłodze, co przekłada się na kolejność prac budowlanych. Wariant bez instalacji, czyli czysta powierzchnia robocza, bywa najbardziej użyteczny na co dzień. Możliwe rozwiązania zestawiono na stronie o kuchni z wyspą.
Spójność z salonem bez powtarzania wszystkiego
Kuchnia i salon nie muszą mieć identycznych mebli, ale muszą korzystać ze wspólnego języka. Najprościej zbudować go na trzech elementach: jednym materiale przewijającym się w obu strefach, jednej rodzinie kolorów i jednej wysokości, na której kończą się meble.
Dobrze działa przedłużenie zabudowy kuchennej w meble salonowe: ta sama szerokość frontów, ten sam sposób otwierania, ta sama linia górna. Wtedy pomieszczenie czyta się jako całość, nawet jeśli kolory są różne. Ten zabieg stosuje się szczególnie w mieszkaniach o wąskim rzucie, gdzie każda dodatkowa linia podziału skraca wnętrze optycznie. Przykłady takich zestawień można obejrzeć wśród aranżacji kuchni w Krakowie.
Jeśli zależy ci na bardziej reprezentacyjnym charakterze, sprawdzają się ciemniejsze fronty z akcentem w postaci fornirowanej wyspy i światła punktowego na płaszczyźnie. Ten kierunek opisuje strona o kuchni eleganckiej.
Co musi działać, żeby układ się obronił
Otwarta kuchnia wybacza mniej niż zamknięta, więc kilka rzeczy trzeba zaplanować z góry:
- Okap dobrany do kubatury całego pomieszczenia, nie samej strefy gotowania.
- Sprzęt o niskim poziomie hałasu, zwłaszcza zmywarka i lodówka.
- Zaplanowane miejsce na kosze segregacyjne, bo w otwartym wnętrzu nie ma gdzie ich schować doraźnie.
- Oświetlenie robocze na osobnym włączniku, żeby wieczorem strefa gotowania mogła zniknąć.
- Wystarczająca liczba gniazd, w tym w wyspie, żeby przedłużacz nie leżał na blacie.
- Materiały łatwe w czyszczeniu w strefie widocznej z kanapy.
Akustyka to osobny temat. Duża przestrzeń z gładkimi frontami, kamiennym blatem i twardą podłogą odbija dźwięk. Dywan, zasłony i tapicerowane siedziska realnie skracają pogłos i sprawiają, że rozmowa przy stole przestaje męczyć.
Warto też pamiętać o podłodze. W układzie otwartym najlepiej działa jeden materiał w całym pomieszczeniu, bo próg między płytką a panelem dzieli przestrzeń dokładnie tam, gdzie chodzi się najczęściej. Jeśli materiały mają być dwa, granicę prowadzi się prostą linią, najlepiej w osi wyspy lub półwyspu, a nie po skosie.
Przechowywanie w układzie otwartym
Zabudowa otwarta na salon ma mniej miejsca na szafki górne, bo część ściany zostaje wolna dla efektu wizualnego. Trzeba to odzyskać gdzie indziej. Najczęściej rolę magazynu przejmuje wysoka zabudowa z półkami wysuwanymi, szuflada wewnętrzna w szafce dolnej albo spiżarnia w słupku obok lodówki.
Drugim sposobem jest przeniesienie rzeczy sezonowych poza kuchnię, do zabudowy w przedpokoju lub w korytarzu, wykonanej z tego samego materiału. Dzięki temu w strefie gotowania zostają wyłącznie rzeczy używane regularnie. Rozwiązania tego typu projektujemy razem z kuchnią, w ramach szaf i zabudów, przy jednym pomiarze.
Na co zwrócić uwagę przed decyzją
Sprawdź trzy rzeczy, zanim zdecydujesz się na otwarcie kuchni. Pierwsza to wentylacja: czy da się poprowadzić kanał do istniejącego przewodu i jaką trasą. Druga to konstrukcja: czy ściana, którą chcesz usunąć, nie jest nośna i jakie formalności są potrzebne. Trzecia to twój sposób gotowania, bo intensywne smażenie w otwartym wnętrzu wymaga znacznie mocniejszego okapu i cierpliwości do zapachów.
Jeśli odpowiedzi są pozytywne, kolejność prac wygląda tak: układ funkcjonalny, instalacje, wykończenie pomieszczenia, pomiar u klienta, produkcja i montaż. Od podpisania umowy do montażu mija zwykle od 6 do 10 tygodni, więc terminy warto uzgodnić z ekipą remontową z wyprzedzeniem. Zakres i przebieg realizacji kuchni na wymiar ustalamy jeszcze przed rozpoczęciem prac budowlanych, żeby uniknąć poprawek po fakcie.
